PIBWL prezentuje:

Polski pociąg pancerny nr 13 ("Generał Sosnkowski")

Polska broń pancerna PIBWL [ Strona główna / polska broń pancerna / pociągi pancerne ] [ Oddziały pancerne ] [ Steel Panthers ] [ Linki ]
  © Michał Derela, 2002-2008 Aktualizacja: 4. 07. 2008 - znacznie poprawiony tekst i zdjęcia
25. 07. 2008 - drobne ulepszenia


Historia - Użycie bojowe w 1939 - Skład pociągu   /   Galeria zbombardowanego pociągu
Pociąg pancerny nr.13 zbombardowany i wykolejony 10. 09. 1939. (3) - Zobaczcie całą galerię

Pociąg pancerny nr 13, znany lepiej pod swoją pierwotną nazwą "Generał Sosnkowski", jest w pewnym sensie najszerzej znanym z polskich pociągów pancernych walczących w kampanii wrześniowej 1939 roku. Zdjęcia tego właśnie pociągu, zbombardowanego przez niemieckie samoloty, a następnie wizytowanego przez samego Hitlera, często ilustrują publikacje poświęcone klęsce wrześniowej, jako symbol przestarzałości uzbrojenia Wojska Polskiego wobec nowoczesnych metod walki. Rzadziej podaje się, że był to jedyny z polskich regularnych pociągów pancernych utracony na skutek działań lotnictwa niemieckiego, a sami Niemcy używali znacznej liczby pociągów pancernych aż do 1945 roku, uznając je za przydatną broń...


Historia:

Uwaga: z powodu szczątkowych publikacji na temat polskich pociągów i braku dostępu do pierwotnych źródeł, część informacji zawartych poniżej nie jest pewna.

Budowa i wojna polsko-radziecka

Wagon artyleryjski typu I "Generała Sosnkowskiego", wczesne lata 20. Lufa armaty 76 mm w drugiej wieży jest prawdopodobnie cofnięta w pełnym odrzucie. Na dalszym planie, "półbeczkowy" wagon szturmowy z wieżą obserwacyjną i lokomotywa. Drugi słabo widoczny wagon artyleryjski być może jest typu "Groźnego" (widoczny dolny panel pancerny pomiędzy osłonami wózków) (8)

Podczas radzieckiej ofensywy z lata 1920 roku, w trakcie wojny polsko-radzieckiej, Wojsko Polskie utraciło co najmniej 8 pociągów pancernych. W celu uzupełenia strat, zdecydowano zbudować 15 nowych pociągów. Zamówienie na nie Ministerstwo Spraw Wojskowych złożyło w lipcu 1920 w Zakładach Cegielskiego w Poznaniu, które do tej pory nie były zaangażowane w takim stopniu do produkcji militarnej. W celu projektowania jednostek i nadzorowania ich budowy, utworzono w Poznaniu 1 sierpnia Kierownictwo Budowy Pociągów Pancernych (KBPP), kierowane przez kpt. Stanisława Czerepińskiego.

Pierwszym projektem nowego KBPP był wagon artyleryjski 'typu I'. Dla przyspieszenia budowy został on zaprojektowany na bazie zdobycznych rysunków radzieckiego wagonu konstrukcji Południowo-Zachodniej Drogi Żelaznej, z jedynie niewielkimi zmianami technologicznymi[1]. W istocie, radzieckie pociągi pancerne były wówczas najnowocześniejszymi konstrukcjami na świecie. Wagony artyleryjskie typu I wprowadziły takie cechy tych konstrukcji, jak czteroosiowe podwozie na dwóch wózkach (nazywane w Polsce "typem pullmanowskim"), dwie wieże artyleryjskie z działami 76,2 mm i dobre opancerzenie. Dla pierwszego nowo budowanego pociągu pancernego zbudowano dwa takie wagony oraz przeznaczono jeden lub dwa wagony szturmowe (w odróżnieniu od większości starszych pociagów, które miały zwykle po 5-6 słabo opancerzonych i uzbrojonych, półimprowizowanych wagonów artyleryjskich i szturmowych). Pancerz pochodził z Huty Kulczyńskiego w Sosnowcu. Budowa nowego pociągu trwała dłużej, niż planowano i dopiero 14 października 1920 został przedstawiony do odbioru, a odebrany przez wojsko pod koniec tego miesiąca, po wprowadzeniu poprawek [1]. W trakcie budowy, pociąg miał nazywać się "Generał Veygand" (pisownia oryginalna[1]), lecz ostatecznie otrzymał nazwę "Generał Sosnkowski" (od generała Kazimierza Sosnkowskiego). Po wejściu do służby nosił numer P.P. 26 (Pociąg Pancerny 26). Należy wspomnieć, że odnośnie pochodzenia "Generała Sosnkowskiego" istnieje jednak trochę niejasności, ponieważ w niektórych wcześniejszych polskich oraz zagranicznych publikacjach nazywany jest zdobycznym radzieckim pociągiem. Przy tym, pomimo skonstruowania na bazie radzieckich planów, nie są na razie znane żadne wagony takiego typu w radzieckiej służbie.

"Generał Sosnkowski" nie zdążył wziąć udziału w walkach w 1920 i pozostał jedynym zbudowanym pociągiem pancernym typu I. Kiedy w sierpniu 1920 wojska radzieckie zostały pokonane i odrzucone w bitwie warszawskiej, co doprowadziło do rozejmu w październiku i zakończenia wojny, budowa dalszych pociągów przestała być konieczna. Zdecydowano jedynie zbudować kilka nowoczesnych pojedynczych wagonów pancernych w celu modernizacji istniejących pociągów. Kiedy "Generał Sosnkowski" wszedł do służby, okazało się jednak, że konstrukcja ta ma kilka wad, w tym ograniczony kąt ostrzału dział i umiarkowaną siłę ognia z powodu braku haubic. Wady te zostały wyeliminowane w kolejnych, w całości już polskich projektach wagonów pancernych. Były to wagony 'typu II', zbudowane dla pociągów "Danuta" i "Poznańczyk", oraz 'typu III', zbudowane dla "Śmiałego" i "Piłsudczyka".

Służba szkolna między wojnami - zmiany konfiguracji

Najprawdopodobniej zdjęcie przedstawia pociąg "Generał Sosnkowski", wczesne lata 20. Skład od prawej: lokomotywa (prawdopodobnie typu Ti3), wagon szturmowy (typu "półbeczkowego"), wagony artyleryjskie: typu I i typu używanego w "Groźnym" oraz platforma. (8)

Po wojnie polsko-radzieckiej, w czerwcu 1921 "Generał Sosnkowski" został zakwalifikowany do dalszej służby, wśród 12 najnowocześniejszych pociągów. W latach dwudziestych nosił numer P.P. 12 [2] lub (prawdopodobnie po 1923) P.P. 2 [3]. Zimą 1923/24 roku wszystkie polskie pociągi zostały zdemobilizowane i zakonserwowane, za wyjątkiem jedynie "Generała Sosnkowskiego" i "Danuty", używanych do szkolenia i przydzielonych do nowo sformowanego dywizjonu ćwiczebnego pociągów pancernych w Jabłonnie, który w październiku 1927 został przekształcony w 1. dywizjon pociągów pancernych w Jabłonnie.[3]

Jak wynika ze zdjęć, skład pociągu w latach dwudziestych był zmienny - prawdopodobnie nie było w tym okresie sztywnego składu pociągów szkolnych. "Generał Sosnkowski", oprócz własnych wagonów artyleryjskich typu I, używał wtedy także wagonów artyleryjskich typu II pociągu "Danuta" i typu używanego w pociągu "Groźny" (nie jest jasne, czy tych samych). Używane wówczas wagony szturmowe to najczęściej wagon tzw. "półbeczkowy", projektu warszawskiego KBPP (typu używanego następnie m.in. w pociągu "Poznańczyk") oraz najprawdopodobniej wagon przydzielony ostatecznie w 1939 do pociągu "Danuta". Ostateczny skład pociągów pancernych prawdopodobnie został ustalony w styczniu 1929. Mimo to, ponieważ od 1933 "Generał Sosnkowski" został przemianowany po prostu na Pociąg Pancerny 1. Dywizjonu PP, a załoga "Danuty" utworzyła Skadrowany Pociąg Pancerny [3], nie jest jasne, czy pociąg szkolny 1. Dywizjonu składający się z dwóch wagonów artyleryjskich typu II i "półbeczkowego" wagonu szturmowego, to "Danuta", czy "Generał Sosnkowski". Kwestia ta ma jednak znaczenie drugorzędne, ponieważ, jak się wydaje, nazwy nie były już używane w tym okresie, a używany skład niewątpliwie miał więcej wspólnego z "Danutą". Na wypadek mobilizacji "Sosnkowski" miał otrzymać dwa wagony typu I, jak się stało w 1939.

"Generał Sosnkowski", 1920. Od lewej: parowóz pancerny serii Ti3 (z nazwą pociągu), wagon szturmowy "półbeczkowy", wagon szturmowy z pociągu "Danuta", wagon artyleryjski typu używanego w "Groźnym".
(7).

Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych, "Generał Sosnkowski" i jego wagony przeszły modernizację. Jego lokomotywa serii Ti3 została ulepszona (więcej w artykule o Ti3), uzbrojenie wagonów wymieniono na typowe (armaty 75mm wz.02/26, km-y wz.08) oraz dodano przeciwlotnicze karabiny maszynowe. Pociąg otrzymał również wyposażenie radiowe i łączności.

W 1939 roku dawny "Generał Sosnkowski" został zmobilizowany jako pociąg pancerny nr 13, w składzie dwóch pierwotnych wagonów artyleryjskich typu I i nowszego wagonu szturmowego (nazwy pociągów nie były już oficjalnie używane).


Użycie bojowe w 1939: [4]

( dyslokacja polskich oddziałów - mapka )

Pociąg pancerny nr 13: dowódca kpt. Stanisław Młodziankowski, zastępca - kpt. Mieczysław Wnukowski. W odróżnieniu od etatowego stanu polskich pociągów, otrzymał on tuż przed wybuchem wojny słabszy pluton drezyn pancernych w składzie dwóch typowych drezyn R (czołgi FT-17 na prowadnicach) oraz dwóch starszych drezyn Tatra zamiast 5 tankietek TK na prowadnicach.

1 września pociąg, przydzielony do Armii "Modlin", odjechał do Nasielska do odwodu Armii. 3 września załoga musiała naprawiać tory w Nasielsku uszkodzone podczas ciężkich nalotów, po czym wieczorem pociąg został wysłany pod Ciechanów, w którym toczyły się walki. Zastępca d-cy pociągu udał się na ochotnika na rozpoznanie do miasta jedną z drezyn R, stwierdzając, że stacja jest zajęta przez Niemców. Następnego dnia pociąg nadal patrolował okolice Ciechanowa. Drezyna, wysłana ponownie na rozpoznanie, została ostrzelana z armat ppanc., podjeżdżając pod zajęty już Ciechanów, lecz wzięła jeńca, który udzielił informacji o nieprzyjacielu. Pociąg następnie powrócił do Modlina i 5 września patrolował między Nasielskiem a Płońskiem, razem z pociągiem nr 15 ("Śmierć"), który podporządkowano wówczas kpt. Młodziankowskiemu jako dowódcy grupy pociągów. Koło Pomiechówka pociąg nr 13 został zaatakowany przez samoloty, z których jeden zestrzelił (wg relacji kpt. Młodziankowskiego był to drugi zestrzelony samolot[5], lecz nie podaje on okoliczności ewentualnego zestrzelenia pierwszego). Obydwa pociągi aktywnie prowadziły rozpoznanie, przekazując co parę godzin meldunki, stanowiące dla sztabu armii źródło wiadomości zarówno o położeniu nieprzyjaciela, jak i własnych wojsk.

Następnie, pociąg nr 13 działał na odcinku Wyszkowa. W nocy z 7/8 września, w braku innych środków łączności, posłużył do odszukania dowództwa Grupy Operacyjnej "Wyszków" i doręczenia mu rozkazów sztabu Armii. Pociąg wzmocnił następnie obronę południowego brzegu Bugu. 9 września pociąg wspierał ogniem spoza lasu Rybienko III batalion 5 pp broniący rejonu mostów pod Wyszkowem, pomógł zlikwidować próbę sforsowania przez Niemców Bugu pod Rybnem (5km od Wyszkowa) i zwalczał ogniem niemiecką artylerię strzelającą z Puszczy Białej [4] (Kpt. Młodziankowski nie potwierdza tego w swojej relacji - wg niego był to ogień nieobserowany, prowadzony na drogi na Pułtusk i Serock i nie było próby forsowania Bugu [5]. Jednakże, mógł on nie być zorientowany w sytuacji i celach zleconego mu ognia "z mapy". Wynika z jego relacji także, że w rzeczywistości pociąg był często dowodzony przez zastępcę dowódcy, w tym w czasie jego zbombardowania, gdyż kpt. Młodziankowski zmuszony był do osobistego poszukiwania motocyklem sztabów jednostek i utrzymywania łączności. Ogólnie sytuacja dowodzenia polskim jednostkami z jego wspomnień rysuje się jako chaotyczna...).

Podczas odwrotu jednostek Armii "Modlin" z linii Bugu pociąg nr 13 odjechał 10 września spod Wyszkowa. Jego skład gospodarczy został odesłany do Mińska Mazowieckiego, a skład pancerny około południa przybył pod Łochów, w celu osłony wycofywania się oddziałów 116 pp (z 41 DP Rez.) z rejonu Brańszczyka do lasu Żylin. Do składu pancernego była doczepiona cysterna na wodę i jeden wagon gospodarczy - wartownia[5]. Około godz. 14 pociąg próbował odjechać na lewy brzeg Liwca, jego załoga naprawiła tory koło stacji Łochów. Podczas przejazdu przez stację, w rejonie skrzyżowania z drogą na Wyszków, nastąpił nalot bombowców nurkujących Junkers Ju 87. Jedna 250-kilogramowa bomba wybuchła pomiędzy torami i jadący ze znaczną prędkością pociąg pancerny został zrzucony z toru, a w wagonie szturmowym wybuchł pożar. Pociąg nie nadawał się do walki ani szybkiej naprawy i załoga opuściła go, po dokonaniu zniszczeń funkcjonujących urządzeń.

Wykolejony na skutek bombardowania pociąg nr 13 (kierunek ruchu w lewo). Widoczny lej po bombie. (3) - galeria zdjęć

Wagony artyleryjskie "Sosnkowskiego" postawione na tor i składowane przez Niemców (poszukujemy lepszego zdjęcia!)

Wbrew wrażeniu sprawianemu przez rozbity pociąg, jego uszkodzenia nie były duże, gdyż został on przede wszystkim wykolejony na skutek wybuchu. Niestety, brak jest pewnych informacji o dalszych losach "Generała Sosnkowskiego". Pozostał on na miejscu przez kolejne kilka miesięcy, po czym Niemcy usunęli pociąg i prawdopodobnie naprawili wagony artyleryjskie i lokomotywę, o czym świadczą zdjęcia postawionych na koła i składowanych wagonów. Według niektórych autorów, Niemcy wcielili go następnie do służby i użyli w ataku na Danię w 1940 - podobno został przetransportowany promem kolejowym do Gedser, lecz następnie ślad po nim się urywa[6]. Mimo to, brak śladów w niemieckiej literaturze i brak ustalonego numeru lub nazwy powodują, że jego niemiecka służba jest wątpliwa (być może nie został wcielony do służby i został użyty jedynie w celu propagandowym lub demonstracji siły?).

Po opuszczeniu pociągu, jego załoga przeszła do rejonu Mińska Mazowieckiego, dokąd przyjechał już skład gospodarczy pociągu. Mimo rozbicia składu pancernego, ostatni epizod bojowy pociągu pancernego nr 13 miał miejsce w dniach 11-16 września, kiedy to jego skład gospodarczy został unieruchomiony w wielkim, kilkunastokilometrowym zatorze kolejowym na wschód od Mińska Mazowieckiego, w rejonie Mrozy-Rutka. Załoga, pod dowództwem kpt. Młodziankowskiego, utworzyła zaimprowizowaną baterię ze znalezionych w unieruchomionych pociągach ewakuacyjnych 4 armat polowych (dwie z nich postawiono na stanowiskach na platformach, jako "artylerię kolejową"), a kpt. Wnukowski objął dowodzenie improwizowanego batalionu piechoty. Załoga pociągu nr 13 brała następnie udział w obronie polskiego zgrupowania w zatorze, blokując jednocześnie biegnącą obok drogę z Siedlec (cześć zgrupowania w rejonie Mrozów, której trzon stanowił pociąg pancerny nr 52 "Piłsudczyk", broniła się w okrążeniu aż do 20 września).

Pomimo ataków niemieckiego lotnictwa na polski transport kolejowy, i wbrew potocznej opinii o łatwości zniszczenia pociągów pancernych, "Generał Sosnkowski" był jedynym polskim regularnym pociągiem pancernym wyeliminowanym przez Luftwaffe. Poza nim, jedynie improwizowany pociąg pancerny "Smok Kaszubski" Lądowej Obrony Wybrzeża został zniszczony przez lotnictwo (należy wspomnieć, że unieruchomiony w zatorze pociąg nr 51 ("I Marszałek") został zbombardowany przez radzieckie samoloty, lecz nie został zniszczony, a powodem jego opuszczenia przez załogę było raczej ogólne położenie).

Góra


Skład pociągu pancernego nr 13 w 1939 roku:

Rysunek: Artur Przeczek
Rysunek: Artur Przeczek
platforma wagon artyleryjski parowóz pancerny wagon szturmowy wagon artyleryjskiplatforma

Pociąg pancerny, rozumiany jako jednostka organizacyjna wojska, składał się z części pancernej, składu gospodarczego i plutonu drezyn pancernych, chociaż potocznie przez "pociąg pancerny" rozumie się jedynie jego część pancerną (pociąg pancerny w znaczeniu ścisłym - tak też w rozdziale o służbie bojowej). Część pancerna oraz pluton drezyn pancernych stanowiły część bojową pociągu i tylko one brały udział w walce, natomiast skład gospodarczy nie uczestniczył w zadaniach bojowych.


Lokomotywa:

Standardowym typem lokomotywy polskich pociągów pancernych w 1939, począwszy od 1927 roku był parowóz pancerny serii Ti3 (dawna seria pruska G5³), opancerzony w Polsce. "Sosnkowski" używał lokomotyw tego typu już od 1920, początkowo najprawdopodobniej Ti3-12 (zobacz niżej), a w 1939 - Ti3-3, dawnej G53-4016 Münster, wyprodukowanej w 1904 przez Hanomag (nr seryjny 4125).

Według J. Magnuskiego, "Generał Sosnkowski" używał lokomotywy serii Ti3 opancerzonej już w 1920 roku, następnie zmodernizowanej po 1926 roku [1], nie jest jednak jasne, na jakim etapie swojej kariery. Według artykułu J. Magnuskiego i Stevena Zalogi [8], jako pierwsze opancerzono lokomotywy G53-4021 i 4024, lecz Ti3-12, dawna G53-4021 Münster trafiła ostatecznie w 1939 do pociągu nr 11 ("Danuta"), a Ti3-2, dawna G53-4024 Danzig do pociągu nr 51 ("I Marszałek"), mobilizowanego przez 2. Dywizjon. Prawdopodobnie więc "Sosnkowski" używał lokomotywy Ti3-12 na początku i być może w okresie zmiennych składów w latach 30.

W lokomotywie pancernej, nad tendrem, znajdowała się wieża dowódcy z wieżyczką obserwacyjną. Dowódca mógł kierować manewrami i ogniem pociągu przy pomocy telefonu, sygnałów dźwiękowych (klaksonu) i optycznych (3 kolorowe lampki w wagonach). Łączność z drezynami zapewniała radiostacja krótkofalowa RKB/C. Szybkość składu pancernego - do 45 km/h.


Wagony artyleryjskie:

źródło 5

"Generał Sosnkowski" miał dwa jednakowe wagony artyleryjskie 'typu I', zbudowane w Zakładach Cegielskiego w Poznaniu w 1920 r. na bazie długich czteroosiowych wagonów (prawdopodobnie pochodzenia rosyjskiego). Uzbrojenie każdego stanowiły dwie armaty 75mm wz. 02/26, tzw. "prawosławne", w wysokich cylindrycznych wieżach na obu końcach wagonu, z kątem obrotu około 270° (jedna wieża była osadzona wyżej, na cylindrycznej barbecie, druga bezpośrednio na poziomie podłogi wagonu). Początkowo w latach dwudziestych uzbrojenie stanowiły oryginalne rosyjskie armaty 76,2mm wz. 02. Dalsze uzbrojenie wagonu składało się z 4 km 7,92mm wz. 08 Maxim w cylindrycznych jarzmach w bocznych ścianach oraz piątego przeciwlotniczego km tego samego typu w wieżyczce umieszczonej centralnie na dachu, dodanej na początku lat 30. (jego maksymalny kąt podniesienia wynosił 90°). Wcześniej była na tym miejscu wysoka wieżyczka obserwacyjna. Zapas amunicji wynosił prawdopodobnie 120 pocisków artyleryjskich na działo i 3750 nabojów na każdy km (w 250-nabojowych taśmach).

Pancerz - nitowany ze stalowych płyt walcowanych, prawdopodobnie dwie warstwy grubości 8-12 mm [9], wyłożony deskami dębowymi od wewnątrz. Załogę wagonu stanowiło około 35 ludzi.

Wagon artyleryjski typu I "Generała Sosnkowskiego", lata 20. Po prawej, wagon typu II. (3,8) Wagon artyleryjski "Generała Sosnkowskiego", lata 30 (z wieżyczką km plot) (6)
Rysunek powyżej jest przerysowany z tego zdjęcia. (5)


Wagon szturmowy:

Ostateczny wagon szturmowy "Sosnkowskiego", w latach 30. (6)
Fragment wagonu szturmowego, po zbombardowaniu pociągu.
Wagon szturmowy był przeznaczony dla transportu plutonu szturmowego (wypadowego). Wagon na zdjęciu, używany w 1939, został zbudowany na początku lat 30. w Państwowej Wytwórni Saperskiej [
8]. Opancerzenie miał podobne do wagonów artyleryjskich. Miał on dwuskrzydłowe drzwi po bokach i być może drzwi na obu końcach, a ponadto włazy w podłodze. Wagon był uzbrojony w 4 km-y 7,92mm wz. 08 w ścianach bocznych. Zapas amunicji - 3750 nabojów na km. Pluton szturmowy składał się z 32 ludzi (1 oficer, 7 podoficerów i 24 strzelców, z dwoma rkm). Całkowita obsada wagonu wynosiła około 40 ludzi (dodatkowo radiotelegrafiści i sanitariusze).

Od wczesnych lat trzydziestych wagon szturmowy wyposażony był w radiostację dalekiego zasięgu RKD/P (zasięg - do 80km), spalinowy generator elektryczny i baterię akumulatorów. Radiostacja umieszczona była w osobnej izolowanej kabinie radiowej pośrodku wagonu. Na dachu wagon otrzymał widoczną antenę (jego cechą wyróżniającą były maszty w trzech rzędach).

Załoga części pancernej pociągu wynosiła około 120-130 ludzi - załoga całego pociągu pancernego wynosiła około 190.


Platformy:

Na obu końcach składu pancernego znajdowały się dwie platformy. Ich podstawową funkcją była ochrona właściwego pociągu przed minami lub wykolejeniem (platformy kontrolne). Były one ponadto wykorzystywane do przewożenia narzędzi i materiałów saperskich służących głównie do naprawy toru (szyn i podkładów, materiałów wybuchowych, aparatów spawalniczych itp.), a także rowerów i motocykli (część sprzętu była przewożona na platformach składu gospodarczego).

Standardowo używano dwuosiowych platform serii Pdkz (typu VIIIC lub, mniej prawdopodobnie, VIIC), nieco zmodyfikowanych (posiadały skrzynie na narzędzia). Masa - ok. 10t, nośność - 17,5t, długość - 13 m, rozstaw osi - 8 m.


Pluton drezyn pancernych:

Każdy pociąg pancerny miał pluton drezyn pancernych. Standardowy pluton składał się z dwóch drezyn pancernych torowo-terenowych typu "R" (czołg FT-17 na prowadnicy szynowej) i 4 drezyn pancernych torowo-terenowych typu typu "TK" (tankietki TK lub TKS na prowadnicach szynowych) oraz piątej tankietki rezerwowej. Jednakże, przed wybuchem wojny, wszystkie drezyny pancerne pociągu nr 13 zostały oddane do dyspozycji Armii Pomorze dla wzmocnienia obrony mostu w Tczewie (nie zostały jednak tam ostatecznie użyte bojowo i dalszy ich los nie jest znany). Pociąg otrzymał w zamian dwie starsze drezyny pancerne Tatra oraz, według relacji dowódcy pociągu nr 13, dwie inne drezyny typu R [5].


Skład gospodarczy:

Pociąg pancerny rozumiany jako jednostka militarna, oprócz części bojowej posiadał również nieopancerzony skład gospodarczy, zabezpieczający działania części bojowej pod względem logistycznym. Skład ten nie uczestniczył bezpośrednio w zadaniach bojowych, lecz zapewniał cześci bojowej zaopatrzenie, zaplecze socjalne, medyczne, warsztatowe itp. Skład ten obsługiwany był przez pluton techniczno-gospodarczy, złożony z drużyn: technicznej, warsztatowej i gospodarczej (1 oficer, 21 podoficerów, 26 strzelców). Długość składu gospodarczego pociągu pancernego wynosiła około 250 m.

Składał się on z: lokomotywy, wagonów mieszkalnych dla oficerów (2), podoficerów (2) i żołnierzy (8), wagonów amunicyjnych (2), wagonu - magazynu materiałów pędnych, magazynu technicznego, umundurowania i broni, wagonu warsztatowego, cysterny na wodę, węglarki, kuchni, kancelarii, izby chorych i platform (5) - razem do 30 wagonów.
  W składzie gospodarczym znajdowały się też dwa samochody półgąsienicowe
wzór 34, jedna lekka ciężarówka (Polski FIAT 618?) i cztery motocykle z wózkami CWS M-111 - umieszczone na 3 platformach. Samochody półgąsienicowe wz.34 należały do patrolu naprawczego i wyposażone były w rolki do jazdy po szynach.


Góra

Galeria zdjęć zbombardowanego pociągu nr 13.


Czekamy na wszelkie poprawki, uzupełnienia i zdjęcia!

Nasze podziękowania dla Artura Przeczka, Jarkko Vihavainena i Jerzego S. Prajznera

Przypisy:

1. Janusz Magnuski: "Pociąg pancerny 'Śmiały' w trzech wojnach", Pelta, Warszawa 1996
2. Marian Włodzimierz Żebrowski: "Zarys historii Polskiej Broni Pancernej 1918-1947", Londyn 1971, s. 110
3. Adam Jacek Ostrówka: "Pociągi pancerne Wojska Polskiego 1918-1939", Toruń 2004, ISBN 83-7322-673-7, s. 190, 196-197, 210
4. Rajmund Szubański "Polska broń pancerna 1939"; Warszawa 1989 (główne źródło dla opisu działań w 1939):
5. raport kpt. Stanisława Młodziankowskiego w: "Pociągi pancerne 1918-1943", Białystok 1999, p. 165-167
6. Janusz Magnuski: "Niemieckie pociągi pancerne BP-42/BP-44" w: Nowa Technika Wojskowa nr 3/95, s. 10
7. Janusz Magnuski: "50 lat września - Broń pancerna" w: Wojskowy Przegląd Techniczny nr 9/1989, s.372
8. Janusz Magnuski & Steven Zaloga: "Polish armoured vehicles of WW2" w: Military Modelling 9/1983
9. Janusz Magnuski: "Pociąg pancerny 'Danuta'", Typy Broni i Uzbrojenia (TBiU) Nr 18; Warszawa 1972


źródła ogólne:


- Janusz Magnuski "Pociąg pancerny 'Smiały' w trzech wojnach", Pelta, Warszawa 1996
- Rajmund Szubański "Polska broń pancerna 1939"; Warszawa 1989
- "Pociągi pancerne 1918-1943", Białystok 1999, ISBN 83-86232-11-0
- Janusz Magnuski, "Pociąg pancerny 'Danuta'", Typy Broni i Uzbrojenia (TBiU) Nr 18; Warszawa 1972

źródła fotografii :


3. Paul Malmassari, "Les Trains Blindes 1826 - 1989"; Heimdal Editions 1989
5. Tadeusz Jurga: "Regularne jednostki Wojska Polskiego w 1939 r. Organizacja, działania bojowe..."; Warszawa 1975
6. Janusz Magnuski, "Pociąg pancerny 'Danuta'", Typy Broni i Uzbrojenia (TBiU) Nr 18; Warszawa 1972
7. "Pociągi pancerne w Wojsku Polskim 1918-1939 cz.I";
Mundur i Broń nr 8
8. Fritz Von Heigl, "Taschenbuch der tanks", 1930


Aktualizacje:
08.2002 - strona zmodernizowana
02. 10. 2002 - dodany rysunek i galeria
04. 07. 2008 - duża modernizacja, poprawki tekstu i zdjęć

Góra


[ Strona główna PIBWL ] [ Polska broń pancerna / pociągi pancerne ] [ Oddziały pancerne ] [ Steel Panthers ] [ Linki ]

Mile widziane komentarze, poprawki, uzupełnienia, a zwłaszcza zdjęcia - piszcie!

Wszystkie zdjęcia i rysunki pozostają własnością ich właścicieli, publikowane są jedynie w celach edukacyjnych.
Prawa do tekstu zastrzeżone Michał Derela © 2002-2008.