PIBWL prezentuje:
Polska broń pancerna [ Strona główna » Polska broń pancerna » pociągi pancerne » nr 15 ]   [ Oddziały pancerne ]   [ Steel Panthers ]   [ Linki ] English version
English
  © Michał Derela, 2000-2012 Aktualizacja: 14. 2. 2012 - modernizacja strony i uzupełnienia.

Polski pociąg pancerny nr 15 ("Śmierć")


Wczesna historia - Użycie bojowe w 1939 - Skład pociągu

W listopadzie 1918 Wielka Wojna raptownie dobiegała końca, podczas gdy imperium i armia austro-węgierska ulegały rozkładowi. Nowo tworzone władze polskie odzyskiwały kontrolę nad polskim terytorium i zdobywały broń od byłych okupantów. Jednym z najbardziej wartościowych nabytków był cały austro-węgierski pociąg pancerny zdobyty na stacji Kraków-Prokocim. W ten sposób, jego wagony pancerne służyły podczas wojny polsko-ukraińskiej, polsko-radzieckiej i obu wojen światowych. Początkowo rozdzielone między dwie jednostki, ostatecznie znalazły się razem w składzie pociągu będącego bohaterem artykułu.


Wczesna historia:

Historia taboru pancernego:

Pociąg pancerny 'Śmiały' w 1920.
"Śmiały" w 1920 r. - ten wagon artyleryjski (przezbrojony tu w działo 80mm) i wagon karabinów maszynowych (szturmowy) były później użyte w pociągu "Śmierć". [3]

Armia austro-węgierska używała w czasie I wojny światowej co najmniej 12 pociągów pancernych. Większość z nich składała się z typowego taboru pancernego, lecz ich szczegółowy skład różnił się, a obok pociągów z dwoma wagonami artyleryjskimi i wagonem piechoty (ciągniętych przez dwie lokomotywy) istniały także pociągi z jednym wagonem artyleryjskim lub z samymi wagonami piechoty. Jeden z silniejszych pociągów austro-węgierskich został zdobyty 1 listopada 1918 na stacji Kraków-Prokocim przez oddział Polskiej Organizacji Wojskowej (POW)[uwaga 1]. Składał się on z dwóch lokomotyw pancernych serii 377, dwóch wagonów artyleryjskich i dwóch (lub trzech) wagonów piechoty z karabinami maszynowymi[uwaga 2]. Przez dłuższy czas istniały jednak wątpliwości w polskiej literaturze, jaki to był pociąg. Podawane w starszych publikacjach oznaczenie pociągu: "typ V" jest zupełnie błędne i nie mające pokrycia w oznaczeniach austro-węgierskich. Według nowszych prac W. Sawodnego i J. Magnuskiego[3] był to skład mieszany z pociągów k.u.k. Panzerzug nr III i nr VIII (PZ.III i PZ.VIII), w ich późnych składach, które obejmowały także wagony piechoty z oryginalnych składów PZ.I i PZ.IV. Niektóre źródła twierdzą, że zdobyty został skład 3. Dywizjonu Pociągów Pancernych. 3 listopada 1918 pociąg został obsadzony polską załogą i wkrótce podzielony na dwie jednostki: "Piłsudczyk" (PP.1) i "Śmiały" (PP.2), będące pierwszymi regularnymi pociągami pancernymi Wojska Polskiego. Oba pociągi otrzymały po jednej lokomotywie, wagonie artyleryjskim i wagonie karabinów maszynowych, a następnie zostały doposażone w dalsze improwizowane wagony opancerzone polskiej konstrukcji.

Oba pociągi, "Śmiały" i "Piłsudczyk" walczyły w obronie Przemyśla i Lwowa przed Ukraińcami, dalszych działaniach wojny polsko-ukraińskiej oraz w wojnie polsko-radzieckiej 1919-20 (ich historia będzie przedmiotem osobnej strony). W 1921 oba pociągi otrzymały nowe wagony artyleryjskie polskiej konstrukcji (typu III). Stary wagon artyleryjski "Śmiałego" austro-węgierskiej konstrukcji został przekazany do pociągu "Zagończyk", który został rozwiązany w 1929 roku, a wagon szturmowy pozostał przez pewien czas w składzie pociągu[3]. "Piłsudczyk" również oddał swój stary tabor pancerny. Ostatecznie, oba dawne austro-węgierskie wagony artyleryjskie i wagon szturmowy znalazły się w pociągu pancernym "Śmierć", a drugi wagon szturmowy otrzymał pociąg "Pierwszy Marszałek".

Godło pociągu 'Śmierć' na wagonie na początku lat 20.

Budowa i użycie w 1920 roku pociągu "Śmierć"

Oryginalny pociąg "Śmierć" został sformowany w sierpniu 1920 r. przez Kierownictwo Budowy Pociągów Pancernych w Krakowie, na polecenie Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego z lipca 1920 r. dotyczące pośpiesznej budowy dwóch nowych pociągów w celu zastąpienia jednostek utraconych na froncie wojny polsko-radzieckiej (drugim z nich był "Bartosz Głowacki"). Armia Czerwona w tym czasie prowadziła ofensywę, zbliżając się do Lwowa i Warszawy. Tabor pancerny został zbudowany w Zakładach Zieleniewskiego w Krakowie. Pociąg budowany był pod nazwą "Śmierć komunie" (w duchu nazw radzieckich pociągów w rodzaju "Smiert' Direktorii" czy "Smiert' parazitam" - "śmierć pasożytom"), jednakże NDWP zatwierdziło tylko nazwę "Śmierć" i nadało pociągowi numer 23 (P.P.23 - Pociąg pancerny nr 23). Dowódcą został mianowany por. Henryk Amrogowicz, większość załogi pochodziła z rozbitego szerokotorowego pociągu pancernego P.P.5 "Piłsudczyk-szeroki".

"Śmierć" podczas ceremonii poświęcenia 18 sierpnia 1920 r. na stacji Grzegórzki - widoczny stalowy wagon i parowóz serii 73.
[arch. rodzinne M. Żurawskiej]

Z uwagi na sytuację militarną, nie w pełni wykończony pociąg został uroczyście oddany 18 sierpnia 1920 r. na stacji Grzegórzki w Krakowie, po czym skierowany na front w rejon Łowicz - Nieszawa, przydzielony do 5. Armii. Wobec zakończenia bitwy warszawskiej i odwrotu radzieckiego, pełnił służbę patrolową, po czym przejechał do Lublina, w skład 3. Armii Frontu Środkowego. Wyróżnił się w walkach przeciwko 1. Armii Konnej Budionnego w rejonie Zamościa[7]. Pod koniec września został skierowany w rejon Brześcia Litewskiego i dyżurował przy moście kolejowym przez rzekę Muchawiec (wspólnie z P.P.16 "Mściciel"). Następnie został skierowany na Wileńszczyznę. Uczestniczył w operacji zajęcia Wilna i utworzeniu marionetkowego państwa Litwa Środkowa, pod pozorem "buntu" gen. L. Żeligowskiego [Wikipedia]. Przejściowo otrzymał w związku z tym związaną z Litwą nazwę "Pogoń", po czym powrócił do swojej pierwotnej nazwy.

Początkowo pociąg składał się głównie z improwizowanych, prowizorycznie opancerzonych krytych wagonów drewnianych, chronionych zapewne warstwą betonu i przynajmniej jednego wagonu opancerzonego płytami stalowymi. Według badań K. Margasińskiego, skład obejmował 1 wagon artyleryjski z fortecznym działem austriackim kalibru 8 cm, 2 wagony szturmowe z karabinami maszynowymi, wagon z reflektorem, 2 wagony amunicyjne i 2 platformy. Działo prawdopodobnie umieszczone było w stanowisku tylko do ognia czołowego (tzw. działo "kazamatowe"). Uzbrojenie, oprócz działa, stanowiło 10 rosyjskich ciężkich karabinów maszynowych Maxim 7,62 mm i 2 amerykańskie ckm Colt 7,62 mm [Wikipedia] oraz 130 karabinów. Dopiero w październiku pociąg otrzymał drugi, nieznany bliżej wagon artyleryjski. Jak wynika ze zdjęcia, pierwotnie pociąg miał parowóz pancerny serii 73 z mniej typowym pełnym opancerzeniem, bez budki dowódcy (prawdopodobnie 73.157, zbudowany pierwotnie w Krakowie dla pociągu "Orzeł Biały"). Już 1 września 1920 r. lub przed tą datą został on jednak wymieniony na parowóz pancerny serii G51, numer 4018.

Okres międzywojenny

Wczesna lokomotywa serii G5 pociągu 'Śmierć'
"Śmierć" na początku lat 20., z lokomotywą serii G51, nr 4018, opancerzoną w KBPP w Warszawie. [zbiory M. Sosenki]

Po wojnie, w czerwcu 1921 roku pociąg "Śmierć" został zakwalifikowany do dalszej służby, wśród 12 pozostawionych w służbie pociągów, z nowym numerem 8 (P.P.8). Dowódcą był w tym okresie por. Czesław Kowalski[8]. Jego improwizowany tabor pancerny uległ w związku z tym wymianie na inny, o większej wartości bojowej, lecz szczegóły nie są znane. Nie jest też na razie ustalona data przydzielenia do pociągu wspomnianych wyżej wagonów artyleryjskich i szturmowego austriackiego pochodzenia. Zimą 1923/24 roku, w związku z przejściem wojska na stopę pokojową, pozostające w służbie pociągi pancerne zostały zdemobilizowane i zakonserwowane, pomiędzy nimi był także "Śmierć". Na wypadek mobilizacji, miał utworzyć wraz z pociągiem "Paderewski" II dywizjon pociągów, stacjonujący w Jabłonnie, a w 1928 roku pociag przydzielono do nowo sformowanego 1. Dywizjonu Pociągów Pancernych w Legionowie. Najwyraźniej pozostał on w rezerwie aż do mobilizacji w 1939 roku. Skład pociągu z dwóch wagonów artyleryjskich i jednego szturmowego pochodzenia austro-węgierskiego został ustalony najpóźniej podczas ostatniej reorganizacji polskich pociągów i zmniejszenia ich liczby do 10 w grudniu 1929 r. W odróżnieniu jednak od innych polskich pociągów, skład "Śmierci" uległ jeszcze po tej dacie korekcie.

Na początku lat trzydziestych pociąg i jego wagony przeszły modernizację, podobnie, jak inne polskie pociągi. Lokomotywę wymieniono na standardowy typ Ti3 (G53). Wagony zostały poddane przebudowie, przy tym ich uzbrojenie wymieniono na typowe (armaty 75mm wz.02/26, km-y wz.08) oraz dodano przeciwlotnicze karabiny maszynowe. Pociąg otrzymał również wyposażenie radiowe i łączności i w drugiej połowie lat 30., standardowy kamuflaż.

Podczas mobilizacji w sierpniu-wrześniu 1939 roku, 1. Dywizjon zmobilizował pięć pociągów pancernych, pomiędzy nimi lekki pociąg pancerny nr 15 utworzony ze składu dawnego pociągu "Śmierć" (nazwy oficjalnie nie były już używane). Pociąg ten podczas mobilizacji otrzymał znajdujący się dotąd w rezerwie wagon artyleryjski, uzbrojony w haubicę 100 mm wz.14/19A - nie jest jednak jasne, czy obok obu oryginalnych wagonów artyleryjskich, czy zamiast jednego z nich. J. Magnuski podaje, że pociąg miał trzy wagony artyleryjskie[6], lecz etat lekkiego pociągu pancernego przewidywał dwa wagony artyleryjskie, a na zdjęciach z 1939 roku widoczny jest tylko jeden z oryginalnych wagonów, przy tym brak jest informacji o zniszczeniu drugiego.

W starszej literaturze tematu powszechna była wersja, że pociąg nr 15 składał się tylko z dwóch poaustriackich wagonów z pojedynczymi działami 75 mm i wagonu szturmowego. Istnienie wagonu z haubicą zostało opisane dopiero w mało znanym artykule J. Magnuskiego z 1989[6], a następnie potwierdzone przez nowo ujawnione niemieckie fotografie. Informacje o istnieniu wagonu z haubicą oraz jego pierwsze zdjęcia zostały prawdopodobnie po raz pierwszy opublikowane dla szerszego kręgu odbiorców na naszej stronie, w 2004.

Pociągi 1. dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15

Użycie bojowe w 1939:

Pociąg nr 15 zdobyty przez Niemców na stacji Modlin. Widoczny zwłaszcza nowy wagon uzbrojony w haubicę.
Dolne zdjęcie - zbiory Artura Przeczka.

Dowódcą pociągu pancernego nr 15 był kpt. Kazimierz Kubaszewski, jego zastępcą - por. Germiński. Pociąg był początkowo w odwodzie Naczelnego Wodza. 4 września 1939 ukończył mobilizację w Legionowie i oddany został do dyspozycji Armii "Modlin" (dyslokacja - mapka). Następnego dnia pociąg wszedł do akcji i, wespół z pociągiem nr 13, okazał się bardzo użyteczny, prowadząc rozpoznanie i dostarczając do sztabu Armii meldunki o sytuacji wojsk. Miał operować na linii Nasielsk-Ciechanów, lecz dotarł jedynie do Nasielska z powodu zniszczeń torów. Jedna z jego drezyn pancernych Tatra została rozbita tego dnia przez armaty ppanc na patrolu pod Nasielskiem.

Od 8 września pociąg nr 15 został podporządkowany dowództwu obrony twierdzy Modlin. Na skutek uszkodzenia mostu na Bugo-Narwi 9 września, pociąg pancerny został odcięty od swojej części gospodarczej, która odjechała do Legionowa, następnie do Warszawy. Kiedy rozpoczęło się oblężenie Modlina przez Niemców, od około 15 września pociąg był używany jako mobilna artyleria na terenie twierdzy, manewrując na kilkukilometrowym torze między Modlinem a Pomiechówkiem. Został przydzielony batalionowi 32 pułku 28 Dywizji Piechoty, broniącej rejonu Pomiechówka. Pociąg okazał się efektywny we wspieraniu ogniem polskich obrońców, ostrzeliwując wskazane cele i pomagając odpierać niemieckie ataki. 19 września odpierał atak na pozycje I batalionu 36 pułku piechoty i stoczył nawet nierozstrzygnięty pojedynek artyleryjski ze swoim niemieckim odpowiednikiem - pociągiem pancernym Panzerzug 7, działającym na odcinku Nasielsk-Pomiechówek. 22 września pociąg nr 15 skutecznie wspierał II batalion 36 pp w nocnym kontrataku koło Pomiechówka, który doprowadził do zlikwidowania włamania w polskie pozycje na prawym brzegu Wkry.

Podczas następnych dni pociąg nie był używany tak aktywnie, z powodu coraz dotkliwszego ostrzału niemieckiej artylerii i wyczerpywania się amunicji w twierdzy. W tym czasie rzadko opuszczał swoje stanowisko w wykopie kolejowym koło fortu "Ostrołęka". Jego artyleria jednak nadal brała udział w odpieraniu ataków. 25 września na skutek ostrzału niemieckiego został zniszczony (spalony) wagon szturmowy i uszkodzona lokomotywa pancerna, którą następnie zastąpiono zwykłym parowozem[2] (zdjęcia zdobytego pociągu sugerują, że parowóz pancerny - ze śladami pożaru - wciąż znajdował się w składzie pociągu, który być może przetaczany był przez lokomotywę zewnętrzną). Po kapitulacji twierdzy Modlin 29 września, załoga pociągu uszkodziła działa i przyrządy celownicze. Pociąg nr 15 był najdłużej walczącą jednostką tego typu we wrześniu 1939. Jego tabor nie był następnie używany przez Niemców, chociaż wcielili oni do służby podobne jednostki czechosłowackie.

Główne źródło: [2]

Od lewej: wagon z haubicą (ze zdemontowanym uzbrojeniem), lokomotywa pancerna Ti3-5 i oryginalny wagon artyleryjski, zdobyte przez Niemców w Modlinie. Z tendra najwyraźniej częściowo zdjęto pancerz. Na dalszym planie zdobyte zwykłe lokomotywy (pierwsza prawdopodobnie Ty23). [9]
Pociągi 1.dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15

Skład pociągu pancernego nr 15 w 1939 roku:

Pociąg 'Śmierć' (źródło - 5)
platforma wagon artyleryjski wagon szturmowy lokomotywa pancerna wagon artyleryjskiplatforma
Rysunek z późnych lat 30.[5] - w 1939 pociąg miał inny lub dodatkowy wagon z haubicą

Pociąg pancerny, rozumiany jako jednostka organizacyjna wojska, składał się z części pancernej, składu gospodarczego i plutonu drezyn pancernych, chociaż potocznie przez "pociąg pancerny" rozumie się jedynie jego część pancerną. Część pancerna oraz pluton drezyn pancernych stanowiły część bojową pociągu i tylko one brały udział w walce, natomiast skład gospodarczy nie uczestniczył w zadaniach bojowych.

Długość całej części pancernej pociągu (z platformami), bez trzeciego wagonu artyleryjskiego, wynosiła 69 m, masa - 215 t [5]. Ponieważ pociąg nr 15 był lekkim pociągiem pancernym, załoga części pancernej wynosiła prawdopodobnie jedynie około 80 ludzi (bez trzeciego wagonu artyleryjskiego) do 95 (z trzecim wagonem), załoga całego pociągu pancernego wynosiła prawdopodobnie około 155. Od końca lat 30. pociąg malowany był w standardowy kamuflaż polskich pojazdów bojowych, z nieregularnymi poziomymi plamami ciemnozielonymi i ciemnobrązowymi na podłożu piaskowoszarym.


Lokomotywa:

Pociag nr 15 zdobyty w Modlinie w 1939

Standardowym typem lokomotywy polskich pociągów pancernych od 1927 roku był parowóz pancerny serii Ti3 (dawna seria pruska G53, budowana w latach 1903-06), wyposażony w pełne opancerzenie w Polsce. Pociąg nr 15 używał lokomotywy Ti3-5 (dawna G53-4025 Danzig), zbudowanej w 1904 przez Hanomag, nr fabryczny 4118. Lokomotywa miała standardową wieżyczkę dowódcy nad tendrem i była wyposażona w radiostację RKB/C do łączności z drezynami (więcej na stronie Ti3).

Po prawej: pociąg nr 15 zdobyty w Modlinie, z widoczną lokomotywą Ti3-5 i dwoma wagonami artyleryjskimi.

Wagony artyleryjskie:

Wagon 153 650 z polskimi modyfikacjami w latach 30. [1,4,9]
Wieża wagonu zdobytego przez Niemców w Modlinie[9]

Pociąg pancerny nr 15 ("Śmierć") według etatu przedwojennego miał dwa dwuosiowe wagony artyleryjskie standardowego austro-węgierskiego typu, budowane w okresie I wojny światowej w warsztatach kolejowych MAV i fabryce MAVAG w Budapeszcie. Nosiły one oryginalne numery fabryczne 141 164 i 141 455 (ten ostatni został później w Polsce zmieniony na 153 650). Wagony te zostały następnie w latach trzydziestych zmodernizowane w Polsce.

Uzbrojenie każdego wagonu stanowiła jedna armata polowa 75mm wz. 02/26 w wieży obrotowej na końcu wagonu. Na początku służby wagony uzbrojone były w armaty morskie 70mm SFK L/30, zastąpione w 1920 roku armatami polowymi 80mm M. 5/8 (wz.05/08). Kąt obrotu wieży wynosił ok. 240°. Pozostałe uzbrojenie stanowiły 2 ciężkie karabiny maszynowe 7,92mm wz. 08 (Maxim) w drzwiach bocznych, w standardowych jarzmach cylindrycznych. Po częściowym otwarciu drzwi, tworzyły one wykusz, umożliwiający flankujący ostrzał karabinu maszynowego w kierunku końca pociągu (zdjęcie). Było to polskie ulepszenie oryginalnych wagonów - drzwi boczne zamontowano w miejscu zwykłych wgłębionych kazamatowych strzelnic karabinów maszynowych 8 mm Schwarzlose. Początkowo wagony posiadały drzwi jedynie na końcu wagonu, przeciwległym do wieży. Także w latach trzydziestych wagony wyposażono w przeciwlotniczy km 7,92mm wz. 08, w małej wieżyczce na miejscu dawnej dużej nadbudówki ze strzelającym do przodu km-em i wieżyczką obserwacyjną. Maksymalny kąt podniesienia km plot wynosił 90°. Zapas amunicji wynosił 3750 nabojów na każdy km (w 250-nabojowych taśmach). W wagonie przewożono prawdopodobnie około 120 pocisków artyleryjskich (jak w innych pociągach).

- rysunek oryginalnego wagonu (z pociągu "Śmiały")[3]
- rysunek zmodernizowanego wagonu [4]

Grubość pancerza wynosiła 8 - 12mm. Według źródła [3], były one opancerzone nie płytami pancernymi, lecz zwykłymi płytami stalowymi grubości 12mm. Ponieważ wkrótce okazało się, że tak opancerzone wagony w służbie austro-węgierskiej są wrażliwe na ostrzał rosyjskich karabinów maszynowych, zwiększono ich osłonę dodając 40mm warstwę z dębowych desek i 9mm płytę stalową od wewnątrz, co okazało się wystarczającą osłoną przeciw pociskom karabinowym i odłamkom.

Długość wagonu wynosiła 7,9 m[3] (lub 7,55 m[1]); rozstaw osi - 3,6 m; masa - ok. 21 t. Załoga wagonu - ok. 12-15 ludzi.


Nieznany wcześniej wagon artyleryjski z haubicą pociągu nr 15, po zdobyciu przez Niemców na dworcu w Modlinie.
Fot. ze zbiorów Artura Przeczka.

Podczas mobilizacji w 1939 roku, w celu wzmocnienia siły ognia, pociąg pancerny nr 15 został wyposażony w trzeci wagon artyleryjski (jak wspomniano wyżej, nie wiadomo, czy dodatkowo, czy zamiast jednego z dotychczasowych). Był on dwuosiowy, zbudowany latem 1920 we Lwowie według projektu KBPP (Kierownictwa Budowy Pociągów Pancernych) Lwów[6]. Brak jest bliższych danych dotyczących tego wagonu; w latach trzydziestych pozostawał on w rezerwie. Prawdopodobnie był to wagon używany w latach 1920-21 w pociągu "Piłsudczyk", który został następnie całkowicie przebudowany, zachowując swój układ z wieżą na jednym końcu, ale zmieniając kształt wieży i nadbudówki, która została znacznie obniżona i otrzymała zaokrąglony profil dachu. Prawdopodobnie nosił on numer 430 047, poprzednio Ommku 248 193.

Uzbrojenie wagonu stanowiła jedna haubica 100mm wz. 14/19A w cylindrycznej obrotowej wieży na jednym z końców wagonu. Kąt obrotu wieży wynosił 360°, kąt ostrzału był być może nieco mniejszy ze względów bezpieczeństwa. Pierwotnie uzbrojenie wagonu stanowiła haubica 122 mm. Pozostałe uzbrojenie stanowiły 2 ciężkie karabiny maszynowe 7,92mm wz. 08 (Maxim) w standardowych cylindrycznych jarzmach w burtach wagonu oraz trzeci przeciwlotniczy km 7,92mm wz. 08 w małej wieżyczce na dachu przedziału bojowego. Zapas amunicji wynosił prawdopodobnie tyle samo, co w standardowych wagonach. Brak jest danych co do opancerzenia - prawdopodobnie jego grubość wynosiła kilka do kilkunastu mm, być może wykonane było z podwójnej warstwy stalowej blachy kotłowej.



Wagon szturmowy:

Wagon szturmowy pociągu pancernego 'Śmierć'
Wagon szturmowy pociągu 'Śmierć' z polskimi modyfikacjami pod koniec lat 30. [1,4]

Wagon szturmowy był przeznaczony dla transportu plutonu szturmowego (wypadowego). Pociąg nr 15, wcześniej "Śmierć", miał oryginalny austro-węgierski wagon szturmowy, przebudowany w Polsce w latach trzydziestych. Wgłębione kazamaty dla km-ów zostały zastąpione płaskimi płytami pancernymi ze standardowymi cylindrycznymi jarzmami polskich km-ów, ponadto w ścianach bocznych przy jednym z końców wagonu wycięto dwuskrzydłowe drzwi (do tej pory wagon posiadał jedynie drzwi w ścianach szczytowych). Zlikwidowano też wieżyczkę obserwacyjną na dachu (umieszczoną niesymetrycznie względem środka długości). Wagon nosił numer 390 243 (oryginalny numer S150 060). Był on najpierw używany w austro-węgierskim pociągu PZ.I, następnie PZ.VIII, a w latach 1918-1921 w pociągu "Śmiały".

Wagon był uzbrojony w 4 karabiny maszynowe 7,92mm wz. 08 (Maxim) w ścianach bocznych. Zapas amunicji wynosił prawdopodobnie 3750 nabojów na każdy km (w 250-nabojowych taśmach). Wagon miał ponadto liczne strzelnice dla karabinów w ścianach bocznych, zwłaszcza w ich zaokrąglonej górnej części. Opancerzenie było takie, jak wagonów artyleryjskich. Pluton szturmowy składał się z 32 ludzi (1 oficer, 7 podoficerów i 24 strzelców, z dwoma rkm). Całkowita obsada wagonu wynosiła około 40 ludzi (dodatkowo radiotelegrafiści i sanitariusze).

Od wczesnych lat trzydziestych wagon szturmowy wyposażony był w radiostację dalekiego zasięgu RKD/P (zasięg - do 100km), generator elektryczny i baterię akumulatorów. Radiostacja umieszczona była w osobnej izolowanej kabinie radiowej pośrodku wagonu. Na dachu wagon otrzymał widoczną antenę (pięć masztów w dwóch rzędach - inaczej niż w podobnym wagonie pociągu nr 51 "Marszałek"). Oprócz drzwi w ścianach, wagon posiadał włazy w dnie. Długość wagonu wynosiła 7,9 m (lub 7,57 m[1]), rozstaw osi - 3,6 m, wysokość 3,75 m (z wieżyczką obserwacyjną?) [3].

- rysunek zmodernizowanego wagonu ([4])

Po lewej: widoczna uszkodzona budka maszynisty lokomotywy Ti3-5, ze śladami pożaru.
Po prawej: spalony wagon szturmowy, z uszkodzonymi kołami i wagony artyleryjskie pociągu nr 15 w Modlinie, zimą 1939/40.

Platformy:

Na obu końcach składu pancernego znajdowały się dwie platformy. Ich podstawową funkcją była ochrona właściwego pociągu przed minami lub wykolejeniem (platformy kontrolne). Były one ponadto wykorzystywane do przewożenia narzędzi i materiałów saperskich służących głównie do naprawy toru (szyn i podkładów, materiałów wybuchowych itp.), a także ewentualnie rowerów i motocykli (część sprzętu była przewożona na platformach składu gospodarczego).
Standardowo używano dwuosiowych platform serii Pdkz typu VIIIC, nieco zmodyfikowanych - posiadały skrzynie na narzędzia[
3]. Masa - ok. 10 t, nośność - 17,5 t, długość - 13 m, rozstaw osi - 8 m. Według innych publikacji, używano platform serii Pdks, z tego nie wszystkie były wyposażone w schowki[9].


Drezyna Tatra pociągu nr 15 zniszczona 5.9.1939 r. pod Nasielskiem.

Pluton drezyn pancernych:

Każdy polski pociąg pancerny miał przydzielony pluton drezyn pancernych, służących do rozpoznania. Pociąg nr 15 miał niestandardowy pluton, składający się jedynie z dwóch starszych drezyn pancernych Tatra.


Skład gospodarczy:

Oprócz części bojowej, pociąg pancerny rozumiany jako jednostka militarna, posiadał również skład gospodarczy, zabezpieczający działania części bojowej pod względem socjalno-logistycznym. Skład ten nie uczestniczył w wykonywaniu zadań bojowych, lecz towarzyszył części bojowej w działaniach operacyjnych. Powinien był pozostawać w łączności z częścią bojową, zapewniając zaopatrzenie, zaplecze socjalne, medyczne, warsztatowe itp. Skład ten obsługiwany był przez pluton techniczno-gospodarczy, złożony z drużyn: technicznej, warsztatowej i gospodarczej (1 oficer, 21 podoficerów, 26 strzelców). Długość składu gospodarczego pociągu pancernego wynosiła około 250 m.

Składał się on z: nieopancerzonej lokomotywy, wagonów mieszkalnych dla oficerów (2), podoficerów (2) i żołnierzy (8), wagonów amunicyjnych (2), wagonu - magazynu materiałów pędnych, magazynu technicznego, umundurowania i broni, wagonu warsztatowego, cysterny na wodę, węglarki, wagonów: kuchni, kancelarii, izby chorych i platform (5) - razem ok. 28 wagonów[2]. Wagony dla oficerów były trzyosiowymi wagonami pasażerskimi typu Dy, pozostałe wagony były adaptowanymi krytymi wagonami towarowymi typu Kd. Platformy były dwu- lub czteroosiowe.

Skład gospodarczy miał na wyposażeniu dwie ciężarówki półgąsienicowe wz.34, jedną ciężarówkę (Polski FIAT 621?) i cztery motocykle z wózkami CWS M-111 - przewożone na 3 platformach. Ciężarówki wz. 34 należały do patrolu naprawczego i wyposażone były w rolki do jazdy po szynach.

Pociągi 1.dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15


Mile widziane wszelkie poprawki, uzupełnienia i zdjęcia - napiszcie

Nasze podziękowania dla Jarkko Vihavainena, J. S. Prajznera, Artura Przeczka i Krzysztofa Margasińskiego.



Uwagi:

  1. Data zdobycia 1 listopada 1918 m.in. wg [3]. W niektórych publikacjach spotyka się datę 28 października 1918.
  2. Wagon piechoty 140 866 (z centralną wieżą obserwacyjną) został przydzielony do PP.1 "Piłsudczyk", a wagon S150 060 do PP.2 "Śmiały". Według niemieckich publikacji (W. Sawodny), Polacy mieli zdobyć wówczas także trzeci wagon piechoty S148 066, lecz jego losy nie są znane i nie wiadomo, czy został zdobyty. Według tych publikacji, został on złomowany, lecz jest to mało prawdopodobne, zważywszy na polskie potrzeby w zakresie taboru pancernego w tym okresie.

Źródła:
1. Janusz Magnuski: "Pociąg pancerny 'Danuta'", Typy Broni i Uzbrojenia (TBiU) Nr 18; Warszawa 1972
2. Rajmund Szubański: "Polska broń pancerna 1939"; Warszawa 1989
3. Janusz Magnuski: "Pociąg pancerny 'Śmiały' w trzech wojnach", Pelta, Warszawa 1996
4. Paul Malmassari: "Les Trains Blindes 1826 - 1989"; Editions Heimdal, 1989
5. Tadeusz Jurga: "Regularne jednostki Wojska Polskiego w 1939 r. Organizacja, działania bojowe..."; Warszawa 1975
6. Janusz Magnuski: "50 lat września - Broń pancerna" w: Wojskowy Przegląd Techniczny nr 9/1989.
7. [praca zbiorowa]: "Pociągi pancerne 1918-1943", Białystok 1999
8. Marian Żebrowski: "Zarys historii polskiej broni pancernej", Londyn 1971
9. Adam Jońca: "Pociągi z Legionowa" w: Do Broni! numer specjalny 2/2009


Aktualizacje:
14.02.2012 - uzupełnienia wczesnej historii, dodane zdjęcie
08.01.2011 - strona zmodernizowana, dodane zdjęcia
02.07.2004 - dodane informacje o trzecim wagonie artyleryjskim
19.03.2002 - nowa po polsku


[ Strona główna PIBWL ] [ Polska broń pancerna / pociągi pancerne ] [ Oddziały pancerne ] [ Steel Panthers ]

Wszystkie zdjęcia i rysunki pozostają własnością ich właścicieli, publikowane są jedynie w celach edukacyjnych.

Prawa do tekstu zastrzeżone - copyright © Michał Derela, 2002-2012