PIBWL prezentuje:

Polskie działa samobieżne 1930-1939 (TKD i TKS-D)

[ Strona główna / Polska broń pancerna / czołgi ] [ Polskie oddziały pancerne ] [ Steel Panthers ] [ Linki ]
  © Michał Derela, 2004


Pojazdy 10. Brygady Kawalerii podczas manewrów w 1938. Na pierwszym planie działo samobieżne TKS-D z przyczepką amunicyjną, za nim działo samobieżne TKD. Na dalszym planie 5 (?) tankietek TKS. W głębi, po prawej stronie widać fragment drugiego TKS-D z przyczepką (Kliknij, aby powiększyć - zdjęcie źródło 3).

Wojsko Polskie przed II wojną światową nie posiadało na uzbrojeniu dział samobieżnych jako typowego sprzętu (za wyjątkiem starych samobieżnych dział przeciwlotniczych, które nie są tematem tej strony). Zaprojektowano jednak w tym czasie dwa pojazdy tego typu, TKD i TKS-D jako warianty rozwojowe tankietek TK i TKS, które używane były w egzemplarzach prototypowych. Drugi z nich miał szansę na produkcję seryjną, którą uniemożliwił wybuch wojny, podobnie jak w przypadku trzeciego projektu działa samobieżnego PZInż.160.


Działo samobieżne TKD

Rozwój:

Od 1931 roku na uzbrojenie Wojska Polskiego przyjęto tankietkę TK, opracowaną na podstawie konstrukcji brytyjskiej tankietki Carden-Loyd. Oprócz innych wersji, Brytyjczycy oferowali na sprzedaż także lekkie działo samobieżne na podwoziu tankietki Carden-Loyd, uzbrojone w krótkolufowe działko 47 mm Vickers QF. Od początku przewidywano w Polsce, opierając się na angielskich prospektach, że na bazie polskiej tankietki zostanie także opracowane działo samobieżne. Miało być ono przeznaczone dla brygad kawalerii jako broń wsparcia i przeciwpancerna.

Lekkie działo samobieżne TKD. Kliknij żeby powiększyć (zdjęcie ze zbiorów A. Jońcy).

W kwietniu 1932 w Biurze Konstrukcyjnym Broni Pancernych Wojskowego Instytutu Badań Inżynierii (BK Br.Panc. WIBI) w Warszawie, pod kierownictwem inż. J. Łapuszewskiego opracowano działo samobieżne na podwoziu tankietki, oznaczone TKD. Z powodu braku odpowiedniego działa, jako uzbrojenie TKD zastosowano zbudowane jedynie w krótkiej w serii informacyjnej działko piechoty 47mm wz. 25 konstrukcji polskich zakładów Pocisk SA (działo to w wersji działka piechoty ostatecznie nie zostało przyjęte na uzbrojenie Wojska Polskiego). Publikacje podają, że na TKD testowano także "przeciwpancerną odmianę" działka 37mm wz.18 Puteaux i działko czołgowe 47mm Vickers (na wozie 1159), lecz szczegóły nie są znane.

W maju 1932 zbudowano eksperymentalny pojazd TKD, a po pierwszych strzelaniach próbnych, w czerwcu zbudowano dalsze 3 pojazdy, w celu przetestowania koncepcji i zastosowania dział samobieżnych. Powstały one z przebudowy tankietek TK serii informacyjnej o numerach 1156-1159, zbudowanych z blach stalowych, dlatego nie były one opancerzone (poza tarczą armaty).

Użycie:

Po pierwszych próbach sformowano z 4 pojazdów TKD doświadczalny pluton, który wziął udział w ćwiczeniach jesiennych 1932 roku, a następnie w ćwiczeniach w lecie 1933 jako odwód przeciwpancerny brygady kawalerii. Próby wykazały, że pojazdy TKD odpowiadają wymaganiom taktycznym, lecz sama konstrukcja nie jest do końca udana. Ich armata miała przeciętną przebijalność pancerza i nie weszła szerzej na uzbrojenie Wojska Polskiego. Dlatego nie podjęto produkcji pojazdów TKD. Do 1934 roku pluton TKD wchodził w skład Doświadczalnej Grupy Pancerno-Motorowej, następnie 11. doświadczalnego batalionu pancernego w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych w Modlinie.

Pluton dział samobieżnych TKD w kamuflażu z pierwszej połowy lat 30-tych. Z przodu motocykl CWS M111 (Sokół 1000) (zdjęcie ze zbiorów A. Jońcy).
Lekkie działo samobieżne TKD na poligonie w 1938, prawdopodobnie w Baryczu. Kliknij żeby powiększyć (zdjęcie źródło 3).

15 listopada 1937 pluton TKD, wraz z dwoma TKS-D został przydzielony do dywizjonu przeciwpancernego 10. Brygady Kawalerii zmotoryzowanej, następnie do jej dywizjonu rozpoznawczego (według źródła [4], były to jedynie dwa TKD i dwa TKS-D). Wzięły one udział w ćwiczeniach dywizjonu rozpoznawczego w sierpniu 1938 w Baryczu i manewrach Brygady we wrześniu 1938 na Wołyniu. Po manewrach, razem z Brygadą wzięły udział w zajęciu czeskiego Zaolzia.

Dalszy los dział samobieżnych TKD nie jest znany. Nie wchodziły już w skład 10.BK w 1939 roku. Według niepotwierdzonych informacji w niektórych źródłach, mogły wziąć udział w obronie Warszawy w 1939 roku, lub być przydzielone do Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej, lecz nie jest to potwierdzone. Należy mieć na uwadze, że pojazdy te były nieopancerzone, co zmniejszało ich realną wartość bojową.


Konstrukcja

TKD - rysunek źródło [1]

Pojazd TKD miał przedział bojowy odkryty od góry, boczne ściany okrywały obsługę jedynie częściowo. Istniejące prototypy zbudowane były z blach stalowych. Z przodu zamocowane było centralnie działko wraz ze swoją lekko opancerzoną tarczą ochronną (pochodzącą z wersji holowanej). Kierowca zajmował stanowisko po lewej stronie armaty. Konstrukcja podwozia i układu napędowego działa samobieżnego TKD nie odróżniała się od tankietki TK-3, jedynie z powodu większej masy pojazdu, wzmocniono zawieszenie i zastosowano szersze gąsienice. Armata miała kąt ostrzału w płaszczyźnie pionowej -12+23° i niewielki kąt w płaszczyźnie poziomej. Zapas amunicji wynosił 55 nabojów.


Działo samobieżne TKD w kamuflażu stosowanym od 1937 roku. Kliknij żeby powiększyć (zdjęcia ze zbiorów A. Jońcy).


TKS z działkiem 37 mm

Około 1936 roku testowano tankietkę TKS z krótkolufowym działkiem 37mm wz.18 Puteaux, zamocowanym w jarzmie uniwersalnym w miejsce karabinu maszynowego. Szczegóły na ten temat nie są znane. Działko wz.18 charakteryzowało się małą prędkością wylotową i słabymi osiągami przeciwpancernymi.


Przeciwpancerne działo samobieżne TKS-D

Rozwój:

Jeden z prototypów działa samobieżnego TKS-D - z wysokimi burtami. Pojazd holuje przyczepkę amunicyjną i lawetę armaty (działo zamocowane jest na pojeździe) (zdjęcie źródło 1).

Drugim, doskonalszym modelem działa samobieżnego na bazie tankietki był TKS-D. Proces powstania tej konstrukcji był nietypowy, gdyż w odróżnieniu od poprzedniego modelu, powstał on przede wszystkim jako opancerzony ciągnik gąsienicowy dla nowoczesnej armaty przeciwpancernej 37mm wz.36 Bofors, przyjętej właśnie na uzbrojenie Wojska Polskiego. Zakładano, że armata po zdemontowaniu z lawety będzie mogła być przewożona także na ciągniku. Pojazd mógł wówczas holować lawetę, a w razie potrzeby prowadzić ogień z armaty na pojeździe. Pojazd ten był klasyfikowany też jako "czołgowa laweta działka piechoty Bofors 37mm". Było to więc dojście do koncepcji działa samobieżnego jakby "od drugiej strony". Mimo to, pojazd TKS-D stanowił jeden z pierwszych w świecie pełnowartościowych niszczycieli czołgów. Jego zaletą były małe rozmiary, zwłaszcza mała wysokość (zobacz szkic porównawczy sylwetek małych niszczycieli czołgów). Sądząc po fotografiach, TKS-D w praktyce używane były jedynie z armatą na pojeździe, wykorzystując w pełni walory taktyczne działa samobieżnego.

Konstrukcję TKS-D oparto na zmodyfikowanym podwoziu tankietki TKS, analogicznym do ciągnika artyleryjskiego C2P. Odróżniało się ono od TKS zastosowaniem sprzęgieł bocznych i większego koła napinającego, będącego równocześnie ostatnim kołem jezdnym, co dawało lepsze własności trakcyjne. Głównymi konstruktorami pojazdu byli: inż. J. Łapuszewski i H. Lipko, pod kierunkiem mjr. R. Gundlacha. W kwietniu 1937 zbudowano 2 pojazdy TKS-D, przebudowując w tym celu tankietki: TKS nr 8897 i prototypową TKS-B nr 1510. Podwozie TKS-B posiadało już nowy układ jezdny ze sprzęgłami bocznymi, natomiast drugi pojazd został wyposażony w takie podwozie podczas przebudowy (jeśli TKS-B został faktycznie przebudowany na TKS-D, data jego budowy kłóci się jednak w źródle [1] z informacją o testach TKS-B w 1938).

TKS-D miał stosunkowo długie i niskie nadwozie, którego większą część zajmował odkryty przedział bojowy. Oba pojazdy TKS-D różniły się nieco konstrukcją nadwozia - jeden z nich miał wyższe ściany boczne, nachylone do środka (niewykluczone, że później mógł zostać przebudowany). Z uwagi na celownik i mechanizmy naprowadzania działka, znajdujące się po jego lewej stronie, stanowisko kierowcy przeniesiono na prawą stronę pojazdu w stosunku do tankietki. Dla TKS-D opracowano także opancerzoną dwukołową przyczepkę przewożącą 80 nabojów do działa.

Działo samobieżne TKS-D defiluje przed prezydentem RP Ignacym Mościckim, królem Rumunii Karolem II i następcą tronu księciem Michałem, podczas wizyty delegacji rumuńskiej w Polsce 26-30 czerwca 1937. Z tyłu fragment przyczepki (zdjęcie ze zbiorów A. Jońcy).

Użycie:

Lekkie działo samobieżne TKS-D na poligonie w 1938, prawdopodobnie w Baryczu. Kliknij żeby powiększyć (zdjęcie źródło 3).

W latach 1937-38, oba TKS-D były testowane w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernych w Modlinie. W 1938 roku zostały przydzielone wraz z plutonem TKD do dywizjonu rozpoznawczego 10. Brygady Kawalerii (zmotoryzowanej), z którą wzięły udział w manewrach we wrześniu 1938. Po ćwiczeniach, razem z Brygadą wzięły udział w zajęciu czeskiego Zaolzia.

Nie jest wyjaśniona do końca kwestia ewentualnej produkcji dział samobieżnych TKS-D. Według części publikacji, TKS-D wygrał wprawdzie z konkurencyjnym projektem PZInż.160 znacznie niższą ceną, lecz mimo to zrezygnowano z produkcji obu dział samobieżnych.

Dalszy los obu zbudowanych TKS-D w podstawowej literaturze tematu nie został ustalony. Jednakże, w nowej publikacji [4] pojawiła się informacja, że oba TKS-D we wrześniu 1939 w dalszym ciągu wchodziły w skład plutonu przeciwpancernego dywizjonu rozpoznawczego 10. Brygady Kawalerii, obok 4 armat 37mm o ciągu motorowym. Pluton ten dowodzony był przez por. Jana Fedoruka. O ile te informacje są prawdziwe, oba pojazdy TKS-D brały udział w intensywnych walkach Brygady od 1 września 1939 w Beskidzie Wyspowym. Jeden z nich miał zostać zniszczony 5 września rano podczas walk w Skrzydlnej, drugi 9 września pod Albigową.

Konstrukcja TKS-D:

Przybliżony szkic działa samobieżnego TKS-D (rysunek na podstawie źródła 1, zmodyfikowany).

Uzbrojenie:
Armata przeciwpancerna 37mm wz.36 Bofors, zamocowana z przodu pojazdu. Kąt ostrzału w płaszczyźnie poziomej wynosił 24°, w płaszczyźnie pionowej -9+13°. Na pojeździe TKS-D przewożono 68 nabojów, dalsze 80 na przyczepce.

Opancerzenie:
Pancerz spawany z blach walcowanych, grubości 4-6 mm, od góry nieopancerzony.

Nadwozie:
- z blach pancernych, odkryte od góry. Boczne ściany przedziału bojowego okrywały obsługę nie na całej wysokości. Z przodu pojazdu, po lewej stronie, było mocowane działko, za tarczą ochronną. Stanowisko kierowcy w prawej przedniej części. Po lewej stronie pojazdu siedział z przodu celowniczy, za nim ładowniczy (plecami do celowniczego) i z tyłu pojazdu amunicyjny. Silnik umieszczony był wzdłużnie w tylnej części przedziału bojowego. Przed silnikiem znajdowała się skrzynia biegów, a dalej w przedniej części pojazdu - mechanizmy przeniesienia napędu (most napędowy z mechanizmem różnicowym). Oba TKS-D różniły się nieco konstrukcją nadwozia. Nad przedziałem bojowym można było rozpiąć brezentowy dach. Pojazd nie był wyposażony w radio.

Działo samobieżne TKS-D oglądane przez króla Rumunii Karola II podczas jego wizyty w Polsce 26-30 czerwca 1937. Widoczna jest m.in. osłona silnika (zdjęcie ze zbiorów A. Jońcy).

Podwozie - jak w ciągniku C2P. Zawieszenie zblokowane z dwóch dwukołowych wózków po każdej stronie, resorowanych parami płaskich resorów piórowych. Wózki były prowadzone w ramie, ruchome w płaszczyźnie pionowej i resorowane głównym resorem piórowym, zamontowanym centralnie do kadłuba. Zębate koło napędowe było z przodu. Koło napinające z tyłu służyło jako ostatnie koło nośne, zawieszone było na ramie. 4 koła podtrzymujące po każdej stronie.

Silnik: Polski FIAT-122B - gaźnikowy, rzędowy 6 cylindrowy, 4 suwowy, chłodzony płynem, moc 46 KM przy 2600 obr/min, pojemność 2952 cm³. Układ napędowy: sprzęgło główne jednotarczowe suche, wał przegubowy, mechaniczna skrzynia biegów - 4 biegi do przodu, 1 do tyłu, mechanizmy skrętu - sprzęgła boczne z hamulcami taśmowymi, przekładnie boczne. Pojemność zbiornika paliwa - 70l.


Przeciwpancerne działo samobieżne PZInż.160

Jako projekt alternatywny do TKS-D, w Państwowych Zakładach Inżynierii opracowano działo samobieżne z tą samą armatą 37mm wz.36 Bofors na nowoczesnym podwoziu, należącym do rodziny pojazdów gąsienicowych, opracowanej pod koniec latach trzydziestych przez inż. Edwarda Habicha. Wchodziły do niej: czołg lekki 4TP (PZInż.140), czołg pływający PZInż.130 i ciągnik gąsienicowy PZInż.152. Projekt działa samobieżnego otrzymał oznaczenie fabryczne PZInż.160. Brak informacji, aby w ogóle zbudowano prototyp pojazdu - prawdopodobnie pozostał w sferze projektu.

Niszczyciel czołgów PZInż.160. Jakość zdjęcia nie pozwala stwierdzić, czy przedstawia ono prototyp, makietę pojazdu czy jedynie wizję artystyczną.

PZInż.160 miał być uzbrojony w armatę przeciwpancerną 37mm wz.36 Bofors, zamocowaną z przodu pojazdu i dwa karabiny maszynowe 7,92mm. Jeden karabin maszynowy miał być zamontowany w przedniej nachylonej płycie, nad działem, drugi miał być zamontowany w uchwycie przeciwlotniczym.

Pojazd miał mieć masę 4,3 t, prędkość maksymalną - 50 km/h, załogę - 4 osoby. Układ napędowy i zawieszenie: przypuszczalnie taki sam, jak w 4TP: Silnik gaźnikowy PZInż.425 o mocy 95 KM przy 3600 obr/min, pojemność 3880 cm³, 6-cylindrowy, 4-suwowy, rzędowy, chłodzony cieczą, średnica cylindra 82mm, skok tłoka 92mm. Silnik umieszczony wzdłużnie po prawej stronie kadłuba, w jego tylnej części. Skrzynia biegów mechaniczna, 4 biegi do przodu i jeden do tyłu. Sprzęgło główne suche, wielotarczowe, sprzęgła boczne z hamulcami taśmowymi, przekładnie boczne.

Zawieszenie: koła napędowe z przodu, napinające z tyłu. Po każdej stronie cztery pojedyncze koła nośne z gumowymi bandażami, zblokowane w wózkach po dwa. Koła nośne zawieszone na wahaczach, resorowane drążkami skrętnymi. Każda para wahaczy w wózku miała hydrauliczny tłumik drgań, umieszczony poziomo. Dwa koła podtrzymujące po każdej stronie. Gąsienice metalowe, jednosworzniowe, dwugrzebieniowe, po 87 ogniw. Szerokość gąsienicy 260mm, podziałka 90mm, długość oporowa 2,1 m, rozstaw środków gąsienic 1,8m.


Szkic boczny pojazdu PZInż.160 - skala przybliżona do pozostałych rysunków dział samobieżnych.

Zobacz też szkic porównawczy sylwetek niszczycieli czołgów.

Malowanie dział samobieżnych

Działa samobieżne malowane były tak, jak inne polskie pojazdy pancerne. W latach 1932-1936 pojazdy TKD malowane były w starszy wzór kamuflażu: duże plamy w trzech kolorach: jasnym żółtopiaskowym, ciemnozielonym i ciemnobrązowym, rozdzielone cienkimi czarnymi paskami (był on nazywany "japońskim" kamuflażem).

Działo samobieżne TKS-D, 1938 rok. Autor -?.

Od 1937 roku pojazdy TKD i TKS-D były malowane w standardowy trójkolorowy kamuflaż złożony z nieregularnych plam koloru szaropiaskowego i ciemnobrązowego (sepii) na podłożu w bazowym kolorze ochronnym o odcieniu brązowozielonym. Plamy były głownie o przebiegu poziomym, z łagodnymi przejściami. Wnętrze było prawdopodobnie w kolorze ochronnym.



Dane:

TKS-DPZInż.160
Załoga44
Masa własna 2,5 t bez działa, 3,1 t z działem4,3 t
Długość 3,26 m całkowita, ok. 2,85 m kadłubok. 3,84 m kadłub
Szerokość 1,8 mok. 2,08 m
Wysokość 1,24 m?
Prześwit 30 cmok. 32 cm
Szerokość gąsienic 17 cm26 cm
Rozstaw środków gąsienic 145 cm180 cm
Długość oporowa gąsienic 175 cm210 cm
Maksymalna prędkość po drodze 42 km/h50 km/h
Zasięg po drodze / w terenie 220 / 120 km?
Zużycie paliwa ?ok. 66 l/100 km
Moc jednostkowa 14,8 KM/tok. 22 KM/t
Nacisk jednostkowy kg/cm²ok. 0,34 kg/cm²
Pokonywanie przeszkód:
Głębokość brodu 50 cmok. 70 cm
wzniesienia 38°ok. 38°
szerokość rowu 120 cmok. 160 cm
wysokość ściany cmcm


Modele

Modele polskich dział samobieżnych:

1/35:

- RPM (35040) - TKD
model z częściami fototrawionymi
- RPM (35008) - eksperymentalny TKS z działkiem 37mm wz.18
model analogiczny do tankietek TKS tej firmy, wykorzystujący te same części, błędnie nazwany: "TK-SD" (nie mylić z działem samobieżnym TKS-D!)

Na górę

źródła:
1. Janusz Magnuski, "Karaluchy przeciw panzerom", Pelta, Warszawa 1995
2. Leszek Komuda, "Przeciwpancerne tankietki" w: "Militaria" Rok 1 Nr 3 i Nr 4.
3. Jan Tarczyński, K. Barbarski, A. Jońca, "Pojazdy w Wojsku Polskim - Polish Army Vehicles - 1918-1939"; Ajaks; Pruszków 1995.
4. Eugeniusz Piotr Nowak, "Dywizjon Rozpoznawczy 10 Brygady Kawalerii 1938-1939", Kraków 1999
5. Janusz Magnuski, "Czołg rozpoznawczy TK (TKS)", TBiU nr 36, Warszawa 1975.

Nasze podziękowania dla Adama Jońcy.



[ Strona główna ] [ Polska broń pancerna ] [ Oddziały pancerne ] [ Steel Panthers ] [ Linki ]

Mile widziane komentarze, poprawki, uzupełnienia i zdjęcia - piszcie!

Wszystkie zdjęcia i rysunki pozostają własnością ich właścicieli, publikowane są jedynie w celach edukacyjnych.
Prawa do tekstu zastrzeżone - copyright © Michał Derela, 2004.